Wielu z nas kojarzy pelargonie głównie z balkonowymi skrzynkami i doniczkami, ale czy zastanawialiście się kiedyś, jak pięknie mogą prezentować się bezpośrednio w ogrodzie? Jako ogrodnik z doświadczeniem, mogę śmiało powiedzieć, że sadzenie tych uroczych kwiatów na rabatach to strzał w dziesiątkę! W tym artykule rozwieję wszelkie wątpliwości i dostarczę Wam praktycznych wskazówek, jak osiągnąć bujne kwitnienie pelargonii w polskich warunkach, zmieniając Wasze ogrody w prawdziwe, kolorowe oazy.
Pelargonie w ogrodzie to strzał w dziesiątkę poznaj zasady udanej uprawy w gruncie!
- Pelargonie można z powodzeniem sadzić bezpośrednio do gruntu, gdzie często rosną bujniej i kwitną obficiej niż w doniczkach.
- Najlepiej sprawdzą się pelargonie rabatowe (zonale); należy unikać odmian bluszczolistnych.
- Sadzenie do gruntu powinno nastąpić dopiero po 15 maja (po "Zimnych Ogrodnikach"), gdy minie ryzyko przymrozków.
- Wymagają ciepłego, słonecznego i osłoniętego stanowiska oraz żyznej, przepuszczalnej gleby o odczynie obojętnym.
- Kluczowa pielęgnacja to regularne, umiarkowane podlewanie, intensywne nawożenie co 2-3 tygodnie oraz usuwanie przekwitłych kwiatów.
- Pelargonie nie są mrozoodporne i nie przetrwają zimy w gruncie; należy traktować je jako rośliny jednoroczne lub wykopać i przechować.
Dlaczego warto przenieść pelargonie z doniczek na rabaty?
Z mojego doświadczenia wynika, że pelargonie sadzone bezpośrednio w gruncie często zaskakują swoją witalnością. Dlaczego? Przede wszystkim mają znacznie więcej miejsca na rozwój systemu korzeniowego, co przekłada się na większą dostępność składników odżywczych i wody. W efekcie rośliny te rosną bujniej, kwitną obficiej i tworzą zwarte, kolorowe kępy, które potrafią całkowicie odmienić wygląd rabaty. Często przewyższają kondycją okazy doniczkowe, które w ograniczonej przestrzeni wymagają znacznie intensywniejszej pielęgnacji.
Wybierz odpowiednią odmianę pelargonii do ogrodu
Kluczem do sukcesu jest wybór właściwej odmiany. Zdecydowanie najlepszym wyborem do uprawy w gruncie są pelargonie rabatowe (zonale, *Pelargonium × hortorum*). Charakteryzują się one sztywnymi, wzniesionymi pędami, które doskonale znoszą warunki ogrodowe i nie wymagają żadnych podpór. Tworzą gęste, zwarte kępy, które pięknie prezentują się na pierwszym planie rabat czy wzdłuż ścieżek.
Pelargonie wielkokwiatowe (angielskie) oraz anielskie również mogą dać dobre efekty w gruncie, choć są mniej typowe dla rabat i bywają nieco delikatniejsze. Natomiast muszę Was ostrzec przed sadzeniem pelargonii bluszczolistnych. Ich delikatne, zwisające pędy łatwo się łamią i pokładają na ziemi, co naraża je na uszkodzenia mechaniczne, a także na choroby grzybowe w wilgotnym środowisku. Moim zdaniem, lepiej zostawić je do uprawy w wiszących koszach i skrzynkach, gdzie mogą w pełni pokazać swój urok.
Kiedy i jak sadzić pelargonie w ogrodzie?
Tutaj obowiązuje złota zasada każdego ogrodnika: pelargonie są bardzo wrażliwe na przymrozki. Absolutnie nie sadźcie ich do gruntu, zanim minie ryzyko wiosennych chłodów. W Polsce oznacza to zazwyczaj termin po 15 maja, czyli po tzw. "Zimnych Ogrodnikach" i "Zimnej Zośce". Najbezpieczniejszy termin to koniec maja lub nawet początek czerwca, gdy gleba jest już dobrze nagrzana, a nocne temperatury są stabilnie powyżej 5-7°C.
Zanim przeniesiecie pelargonie z doniczek do gruntu, warto je stopniowo adaptować do nowych warunków zewnętrznych. Przez około tydzień wynoście je na zewnątrz na kilka godzin dziennie, stopniowo wydłużając ten czas. Upewnijcie się, że rośliny są zdrowe, silne i dobrze ukorzenione. Przed sadzeniem dobrze podlejcie bryłę korzeniową. Sadźcie je w rozstawie około 20-30 cm, aby miały przestrzeń do rozkrzewienia się.
Idealne miejsce dla pelargonii w ogrodzie
Stanowisko to absolutna podstawa udanej uprawy pelargonii w gruncie. Rośliny te pochodzą z ciepłych rejonów, dlatego potrzebują miejsca ciepłego, słonecznego i osłoniętego od silnego wiatru. Pamiętajcie, że im więcej słońca, tym obfitsze będzie kwitnienie. W cieniu pelargonie będą rosły słabo, ich pędy będą wyciągnięte, a kwiatów będzie jak na lekarstwo. Idealne byłoby miejsce z ekspozycją południową lub południowo-zachodnią, gdzie słońce operuje przez większość dnia.
Jeśli chodzi o glebę, pelargonie najlepiej czują się w podłożu żyznym, próchniczym, przepuszczalnym i lekko wilgotnym, o odczynie obojętnym (pH 6-7). Musicie unikać gleb ciężkich i gliniastych, które zatrzymują wodę. Taka sytuacja prowadzi do zalegania wilgoci wokół korzeni, co jest prostą drogą do ich gnicia i rozwoju chorób grzybowych. Przed posadzeniem pelargonii, zawsze rekomenduję wzbogacenie gleby dobrze rozłożonym kompostem. Poprawi on strukturę gleby, zwiększy jej przepuszczalność i dostarczy niezbędnych składników odżywczych, zapewniając roślinom optymalne warunki do wzrostu.
Pielęgnacja pelargonii na rabacie proste zasady
Pielęgnacja pelargonii w gruncie nie jest skomplikowana, ale wymaga systematyczności, aby cieszyć się ich bujnym kwitnieniem przez całe lato. Oto moje sprawdzone zasady:
- Podlewanie: Podlewanie powinno być regularne, ale umiarkowane. Podłoże ma być wilgotne, ale nigdy mokre. Najlepiej podlewać rano lub wieczorem, unikając moczenia liści. Pamiętajcie, aby unikać zarówno przelania, które prowadzi do gnicia korzeni, jak i przesuszenia, które powoduje więdnięcie i opadanie kwiatów. W upalne dni kontrolujcie wilgotność gleby codziennie.
- Nawożenie: Pelargonie to prawdziwe "głodomory"! Aby kwitły obficie, wymagają intensywnego nawożenia. Ja polecam stosować nawóz przeznaczony dla roślin kwitnących, bogaty w potas i fosfor, najlepiej co 2-3 tygodnie. Można użyć nawozów płynnych, które łatwo się wchłaniają.
- Usuwanie przekwitłych kwiatostanów: Ten prosty zabieg jest absolutnie kluczowy! Regularne usuwanie przekwitłych kwiatostanów, wraz z szypułką, stymuluje rośliny do tworzenia nowych pąków kwiatowych. Dzięki temu pelargonie kwitną znacznie dłużej i obficiej. To naprawdę robi różnicę i znacząco zwielokrotnia kwitnienie, przedłużając sezon kwiatowy aż do jesieni.

Zimowanie pelargonii w polskim klimacie
Przejdźmy do kluczowej kwestii: czy pelargonie przetrwają zimę w gruncie? Odpowiedź jest jednoznaczna: nie, pelargonie nie są mrozoodporne i absolutnie nie przetrwają zimy w polskim gruncie. Pierwsze przymrozki są dla nich zabójcze.
Macie jednak dwie opcje. Pierwsza to potraktowanie ich jako roślin jednorocznych. Jeśli nie macie odpowiednich warunków do przechowywania lub po prostu wolicie co roku sadzić nowe, świeże okazy, to jest to najprostsze rozwiązanie. Wiele osób tak robi, zwłaszcza gdy pelargonii jest dużo.
Druga opcja to wykopywanie pelargonii na zimę. Należy to zrobić przed pierwszymi przymrozkami, zazwyczaj na przełomie października i listopada. Delikatnie wykopcie rośliny, usuńcie przekwitłe kwiaty i część liści, a następnie przenieście je do chłodnego (5-10°C), jasnego pomieszczenia, np. do piwnicy lub nieogrzewanej werandy. W okresie zimowania ograniczcie podlewanie do minimum, jedynie tyle, aby bryła korzeniowa całkowicie nie wyschła. Wiosną, po ustąpieniu mrozów, można je ponownie posadzić do gruntu po wcześniejszym przycięciu i odświeżeniu.
